Wersje językowe

Szczęśliwe przypadki Józefa Wilkonia - Agata Napiórska

Dostępność: na wyczerpaniu
Wysyłka w: 5 dni
Cena od: 49,90 zł 49.90
ilość szt.
dodaj do przechowalni

Opis

„Ta książka nie jest biografią, na takie pewnie przyjdzie jeszcze czas. To zapis długich rozmów z wielkim artystą, ale przede wszystkim z człowiekiem, który skromnie twierdzi, że jego życiem rządzi przypadek, i umie z tego życia czerpać garściami”  – ze wstępu Agaty Napiórskiej.

Józef Wilkoń – mistrz ilustracji i rzeźby, autor scenografii i gobelinów, historyk sztuki. Także mistrz życia. Opowiada o dzieciństwie podczas okupacji („Kiedy dziś opowiadam o wydarzeniach, które decydowały o życiu i śmierci, widzę, że wtedy przyjmowałem je zwyczajnie. Z wojny nie wyniosłem trwałych kompleksów i lęków”),  nauce, domu i rodzicach („Jeśli jest we mnie trochę dobroci, jest to dobroć odziedziczona po matce. Choć po ojcu też, on był cholerykiem o złotym sercu”). Oraz o roli przypadku w jego życiu:

„Niektórzy wykluczają przypadek i uważają, że organizują sobie życie według planu, bo ich zdaniem przypadkowo oznacza byle jak. Planowanie życia tak jakby się zakładało plantację?”

To nie dla niego. Józef Wilkoń zbyt wiele razy w życiu doświadczył wpływu przypadku, żeby nie wierzyć w jego moc. Kiedy patrzy na świat, na wszechświat, widzi, że wszystko jest wypadkową zdarzeń i sumą przypadków. Opowiada o przypadku w malarstwie, w rzeźbie, w ilustracji książkowej. Liceum Sztuk Plastycznych w Krakowie zaliczał w tej samej klasie z Franciszkiem Starowieyskim i Romanem Cieślewiczem. Znany przede wszystkim jako ilustrator licznych książek dla dzieci, tak opowiada o swoich obrazach:

„Kreska zamaszysta, ale ruch musi być precyzyjny jak u chirurga. Od dawna urzekały mnie prace
o zdecydowanej formie, wynikającej z dynamicznego ruchu ręką. Zwróciłem uwagę na biegłość mistrzów japońskich, którzy duży pędzel maczany w wodzie zamieniali w precyzyjne narzędzie”.
 Docenia też prace polskich twórców ilustracji:

W ilustracji polskiej było coś charakterystycznego, odrębnego – to za sprawą malarzy zyskała taką oryginalność w świecie, coś, co różniło ją od ilustracji europejskiej, niemal dosłowne związki z malarstwem, bogactwo struktury i technika stricte wyjęta ze studium malarstwa”.

Sam siebie zaskoczył, odnajdując się w niezwykle wymagającej formie artystycznej, jaką jest rzeźba: „Uwielbiam drewno, jego aksamitność, bogactwo zmian, szlachetność. Cięcie piły i uderzenia siekiery. Tak powstał tur, większy niż żywy”. Jak sam tłumaczy: „Nie rozumiałem, dlaczego ja, urodzony jako malarz, u schyłku życia zaczynam na poważnie rzeźbić. Sam jestem tym szczerze zaskoczony. W końcu uwierzyłem w to, że mogę być także rzeźbiarzem. Są i tacy, którzy wolą moje rzeźby od ilustracji. Ja lubię i jedno, i drugie”.

Rzadko w jego pracach pojawiają się ludzie, natomiast portrety psychologiczne zwierząt mówią wiele o człowieku. Przede wszystkim inspiruje go natura – wspomnienia z dzieciństwa, przyroda, malownicze pejzaże.

Przypadek w życiu osobistym miał znaczenie. Jego matka mówiła, że jest urodzony w czepku. I rzeczywiście tak było, są na to dowody: te jego przypadki były szczęśliwe.

Urodził się 12 lutego 1930 roku w Bogucicach koło Wieliczki. Mieszka i pracuje w Zalesiu Dolnym. Miał w swoim życiu kilkaset wystaw zbiorowych i indywidualnych i dostał dziesiątki nagród i wyróżnień. Należy do grona najwybitniejszych polskich artystów zajmujących się ilustracją. Na jego dorobek w tej dziedzinie składa się blisko dwieście książek, zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. W grudniu 2009 roku powstała fundacja „Arka” im. Józefa Wilkonia, zajmująca się ochroną i promocją dorobku artystycznego Józefa Wilkonia i ogólnych wartości związanych ze sztuką piękną, a w szczególności z ilustracją i sztuką edytorską.

„Bycie dobrym człowiekiem powinno być normą, przeciętną. Ale nie chcę robić wrażenia, że na ten temat wiem więcej niż inni. Raz jest lepiej, raz gorzej, nie ma o czym mówić” – Józef Wilkoń

Certyfikat autentyczności

Wraz z zakupioną inkografią otrzymujesz certyfikat autentyczności opatrzony hologramem i odręcznym oznaczeniem serii. Artysta narzuca bardzo rygorystyczne zasady nadzoru nad jakością i wielkości serii.
Dzięki temu masz pewność zachowania unikatowości zakupionych dzieł. Desa Modern prowadzi dożywotni rejestr prac będących w ofercie i obrocie za pośrednictwem naszej galerii.

WARTO WIEDZIEĆ

Dziełem o wysokiej wartości rynkowej, która rośnie wraz z upływem czasu są również zdjęcia czy inkografie. Może to być bardzo dobra inwestycja i dodatkowa wartość w wypadku prezentu. Czy wiesz, że zdjęcia Merlin Monroe zostały ostatnio kupione przez Miasto Wrocław za 6,4 mln złotych właśnie za pośrednictwem Domu Aukcyjnego Desa? Przeliczając wartość zlicytowanych zdjęć można przyjąć że każde z nich warte jest dziś ponad 2 500 zł.

 

REJESTR SZTUKI

Będąc częścią Grupy Desa, największej i najstarszej instytucji zajmującej się wyceną i obrotem dzieł sztuki w Polsce, zapewniamy naszym klientom dostęp do pełnej historii transakcji. Dlatego po zakupie i ewentualnym przekazaniu jej na prezent zachęcamy do bezpłatnej rejestracji.

Rejestr prowadzony i utrzymywany jest bezpłatnie i udzielamy do niego wglądu za zgodą obecnego właściciela. Na życzenie kupującego wydajemy poświadczenie nabycia a w wypadku sprzedaży poprzez nasz Dom Aukcyjny dokonujemy bezpłatnej aktualizacji wpisu w rejestrze

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium